Przyszłości uczymy się w Przedszkolu

Krasnoludki Chochliki Elfy Koszałki-Opałki

Untitled Document
 
- Kształtowanie Prawidłowej Mowy Dziecka
- Metoda Dobrego Startu
- Jestem Bezpieczny
- W naszym ogródeczku robimy porządki
- Zajęcia otwarte dla rodziców
- Prawa dziecka
- Prawa dziecka 2

- Wychowanie bezstresowe
- Spotkania z fizyką (dzieci sześcioletnie)
- Czym jest „język żyrafy” i co oznacza porozumiewanie się bez przemocy?
- Wielozmysłowe i wielowymiarowe
budowanie komunikacji językowej małego dziecka









KSZTAŁTOWANIE PRAWIDŁOWEJ MOWY DZIECKA
WRZESIEŃ 2012

Jedną z najważniejszych umiejętności człowieka jest umiejętność porozumiewania się z otoczeniem, czyli odbieranie i pełne rozumienie komunikatów słownych, a także ich nadawanie. Od tej umiejętności zależy wszystko: werbalne sygnalizowanie potrzeb, zawieranie znajomości, powodzenie w szkole, funkcjonowanie w grupie, budowanie trwałych więzi emocjonalnych. Dlatego należy stymulować rozwój mowy niezależnie od tego, czy przebiega prawidłowo, czy nie.
Wiek przedszkolny to okres intensywnego rozwoju mowy we wszystkich aspektach. Nie zawsze jednak rozwój ten przebiega prawidłowo. Szczególnej stymulacji wymagają zwłaszcza dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, u których zaburzenia mowy występują na tle innych zaburzeń. Dla nich konieczne jest poszukiwanie alternatywnych form komunikacji. Jednakże i w grupie dzieci pełnosprawnych nierzadkie są przypadki opóźnień i problemów logopedycznych.
Przeprowadzane badania i obserwacje zachowań komunikacyjnych wśród dzieci w wieku przedszkolnym (3 – 6 lat) wykazują mniejsze lub większe nieprawidłowości w rozwoju mowy. Rosną też potrzeby w środowisku lokalnym, dotyczące przyrostu dzieci potrzebujących pomocy w zakresie rozwoju mowy. Rola profilaktyki w skutecznym i prawidłowym posługiwaniu się mową dzieci w wieku przedszkolnym jest znacząca zwłaszcza wobec dużych możliwości oddziaływania na ośrodki mowy dziecka do 6. roku życia.
Wraz z poprawnym myśleniem i prawidłowym rozwojem społecznym poziom rozwoju mowy świadczy o dojrzałości dziecka do podjęcia nauki szkolnej, do czego powinno się przygotować dziecko w okresie przedszkolnym, niezależnie od tego, czy do przedszkola chodzi, czy nie.
Związek zaburzeń mowy z trudnościami w nauce jest dwubiegunowy. Z jednej strony zaburzenia mowy przyczyniają się do powstawania trudności w nauce, natomiast z drugiej strony przedłużające się niepowodzenia w nauce powodują powstawanie zaburzeń mowy. Najczęściej spotykane błędy wiążą się z seplenieniem, reraniem i ubezdźwięcznieniem, co często prowadzi do zmiany znaczenia wyrazu, a w konsekwencji utrudnia uchwycenie sensu czytanego tekstu, co negatywnie wpływa na proces uczenia się. W miarę przedłużających się niepowodzeń szkolnych dziecka obserwuje się proces nerwicowania dziecka oraz narastania poziomu stresu. Utrwalona i nie leczona w dzieciństwie wada wymowy utrzymuje się przez całe dorosłe życie. Wczesne wykrycie wady wymowy i systematyczna praca nad jej usuwaniem zapobiegnie problemom dziecka z czytaniem, pisaniem, a dziecko chętnie i bez obaw będzie uczęszczało do szkoły. Stopniowanie trudności umożliwi dziecku doświadczanie i przeżywanie sukcesu, satysfakcji i zadowolenia.
Wiek przedszkolny zatem jest decydującym i najważniejszym okresem w rozwoju mowy. Należy zadbać nie tylko o zapobieganie i korygowanie powstałych zaburzeń, ale również o usprawnianie i stymulowanie prawidłowego rozwoju mowy, by przebiegał on właściwie i bez zakłóceń, by terapia zaniedbań z tego okresu nie następowała dopiero w szkole.
W większości przypadków, dzieciom źle mówiącym w wieku przedszkolnym mogą pomóc odpowiednio dobrane, proste ćwiczenia, stosowane najczęściej w formie zabawowej, wzmocnione wzorem mowy logopedy, nauczyciela i systematyczną pracą zaangażowanego rodzica

Katarzyna Jędrys

Literatura:
Brzezińska A. I., Portrety psychologiczne człowieka, GWP, Gdańsk 2005.
Jastrzębowska G., Gałkowski T., Logopedia. Pytania i odpowiedzi; tom II; Opole 2003.
Waszczuk H., Rodzinna Terapia Jąkania. Poradnik, Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2005.
Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży (red.) M. Żebrowskiej, PWN, Warszawa 1975.
Turner J. S., Helms D. B., Rozwój człowieka, WSiP, Warszawa 1999.


METODA DOBREGO STARTU JEDNĄ Z METOD PRZYGOTOWUJĄCYCH DZIECI
DO OSIAGNIĘCIA DOJRZAŁOŚCI SZKOLNEJ

Od kilku lat w naszym przedszkolu pracujemy Metodą Dobrego Startu opracowaną przez prof. dr hab. Martę Bogdanowicz, przewodniczącą Polskiego Towarzystwa Dyslektycznego. Wdrażana Metoda Dobrego Startu ma na celu przygotowanie dzieci do osiągnięcia dojrzałości szkolnej i podjęcia nauki czytania w klasie "0" oraz obowiązku szkolnego w I klasie. W ramach współpracy z Polskim Towarzystwem Dysleksji realizujemy program MDS do zajęć w przedszkolu we wszystkich grupach wiekowych.
Wstępem do realizacji zamierzonych celów było zorganizowanie rady pedagogiczno - szkoleniowej oraz warsztatów prowadzonych przez mgr M. Barańską, współautorką programu. Kolejnym etapem było prowadzenie zajęć przez nauczycielki w naszym przedszkolu w różnych grupach. W ramach samokształcenia nauczycielki ukończyły kurs Metody Dobrego Startu i wdrażały systematycznie tę metodę w różnych grupach wiekowych.
Od kilku już lat współpracujemy z Polskim Towarzystwem Dysleksji w zakresie prowadzenia zajęć pokazowych dla kursantek na kursach licencyjnych MDS. Prowadzimy również zajęcia pokazowe dla studentów Uniwersytetu Gdańskiego. Zajęcia MDS prezentowane były również dla gości zagranicznych - doktorantki Uniwersytetu w Sheffield, Katie Overy oraz dla programu Telewizji Gdańskiej, w którym dyskutowano o problemach związanych z dysleksją. Nasze przedszkole uczestniczyło również w powstawaniu filmów instruktażowych do pracy MDS pod kierunkiem prof. dr hab. Marty Bogdanowicz.
W roku 2004 nasze przedszkole otrzymało miano "Przedszkola Dobrego Startu" w dowód uznania "za realizację postulatu wszechstronnego wspomagania rozwoju dzieci i wczesnej profilaktyki niepowodzeń szkolnych za pomocą zajęć Metody Dobrego Startu autorstwa Marty Bogdanowicz" przyznane przez Polskie Towarzystwo Dysleksji.
Przeprowadzone w naszym przedszkolu badania psychologiczne w 2003 roku w grupie dzieci 6-letnich wykazały, iż Metoda Dobrego Startu wspiera wszechstronny rozwój dzieci i sprzyja osiągnięciu gotowości szkolnej. Przeprowadzone badania dotyczyły orientacji w schemacie własnego ciała, w schemacie innych, w przestrzeni, integracji wzrokowo - słuchowej i wzrokowo - słuchowo - ruchowej, sprawności motorycznej, koordynacji wzrokowo-ruchowej, umiejętności czytania i pisania oraz badano stopień ryzyka dysleksji. Wyniki badań wskazują, iż zdecydowana większość dzieci 6-letnich uczestniczących w zajęciach prowadzonych Metodą Dobrego Startu systematycznie przez cały okres pobytu dzieci w przedszkolu od 3 do 6 lat, osiągnęła poziom wysoki oraz powyżej przeciętnej w badanych testach.
Metoda Dobrego Startu służy do wczesnego diagnozowania dzieci, a tym samym rozpoznania trudności w czytaniu i pisaniu dzieci. W przedszkolu poczynając od dzieci 3-letnich można odczytać wiele sygnałów świadczących o możliwości wystąpienia ryzyka dysleksji. U dzieci 6-letnich pomocą w rozpoznaniu trudności w czytaniu i pisaniu jest arkusz badania "Skala Ryzyka Dysleksji" opracowany przez prof. Martę Bogdanowicz. Arkusz ten znajduje się w książce opracowanej przez prof. Bogdanowicz "Ryzyko Dysleksji. Problem i diagnozowanie".
Realizując program MDS w naszym przedszkolu korzystamy z książek oraz kaset "Piosenki do rysowania", "Od piosenki do literki", "Ruch i piosenka dla najmłodszych" oraz pomocy dydaktycznych przygotowanych samodzielnie w przedszkolu. Służą temu: wzory oraz litery przygotowane z materiałów o różnych fakturach do uczenia polisensorycznego, woreczki z grochem, ryżem, kaszą, tace z kaszą, sznurki, tasiemki, wstążki, instrumenty niemelodyczne do wystukiwania rytmu, instrumenty perkusyjne, przybory do pisania ( kreda, węgiel, pędzle, kredki, pisaki, ołówki) itp. w zależności od inwencji nauczyciela.
Zajęcia prowadzone Metodą Dobrego Startu w naszym przedszkolu są przeprowadzane systematycznie przez cały rok raz w tygodniu. Zajęcia prowadzimy w każdej grupie wiekowej dzieci. Elementy MDS są wykorzystywane w różnych zajęciach i zabawach w ciągu dnia, jak również w pracy kompensacyjno- wyrównawczej.

Przykładowy scenariusz zajęć dla dzieci 6-letnich prowadzonych Metodą Dobrego Startu
Temat
: Graficzne opracowanie litery "f" na podstawie piosenki "Foki".
Cele:
- terapeutyczny: stymulowanie funkcji percepcyjno-motorycznych oraz kompetencji językowych, rozwijanie orientacji w schemacie ciała i w przestrzeni,
- dydaktyczny: przygotowanie do nauki czytania i pisania, zachowanie właściwego tempa pracy, zwiększanie odporności na zmęczenie.
Pomoce:
wzory liter wykonane z różnych faktur, woreczki, wstążki, piłki, tace z kaszą, kreda, kredki świecowe, mazaki, ołówki, karty ćwiczeń, kaseta i książka "Od piosenki do literki", kaseta i książka "Ruch i piosenka dla najmłodszych"
Przebieg zajęć:

I. Część wstępna
  1. Powitanie w kole z wyklaskiwaniem imion. Każde dziecko mówi swoje imię dzieląc je na sylaby z jednoczesnym wyklaskiwaniem, a grupa powtarza uderzając rękoma w kolana( je-stem A-nia, je-steś A-nia).
  2. Powitanie części ciała przy piosence "Jeżeli ci wesoło" (Książka i kaseta "Ruch i piosenka dla najmłodszych").
  3. Powitanie w parach: dzieci witają kolejno prawe części ciała kolegi lub koleżanki stojąc naprzeciwko siebie (oko, ucho, policzek, dłoń, bok, kolano, nogę, stopę) z jednoczesny nazywaniem.
  4. Oglądanie zdjęć przedstawiających foki - rozmowa z dziećmi na temat charakterystycznych cech i warunków życia zwierząt.
  5. Słuchanie piosenki "Foki" ( kaseta "Od piosenki do literki" część 1)
  6. Ćwiczenia analizy i syntezy słuchowej:
    • dodaj takie sylaby, aby powstały całe słowa: fo..., ...-bawy, ...drują,
    • wymień słowa z piosenki, w których występuje głoska "f",
    • zamień głoskę "f" kolejno na głoski: "l" ( loki), "s" ( soki), "b" (boki), "k" (koki),
    • jakiej głoski brakuje w słowach ...-ale, ...oki, ...-alują. Dzieci zapamiętują, iż głoska "f" jest spółgłoską.
II. Część właściwa
  1. Zabawa ruchowa "Zabawa z piłką". Dzieci zamieniają się w "foki" i pokazują różne sztuczki z piłką.
    Zabawa ruchowo - słuchowa "Tańczące fale". Dzieci śpiewają piosenkę rytmicznie ruszając wstążką - naśladują morskie fale.
    Ćwiczenie ruchowo - słuchowe na woreczkach z kaszą: dzieci wystukują rytm piosenki pięściami uderzając kolejno w 3 woreczki, a następnie skrzyżowanymi pięściami zaczynając od strony prawej do lewej.
    Ćwiczenia ruchowo - słuchowo - wzrokowe:
    • prezentacja wzoru litery "f", omówienie elementów litery, pokaz pisania przez nauczyciela z jednoczesnym śpiewaniem fragmentu piosenki,
    • pokaz pisania przez dziecko,
    • odtwarzanie wzoru na różnych fakturach przez wszystkie dzieci,
    • pisanie na tacach z kaszą,
    • pisanie kolorową kredą na szarym papierze,
    • pisanie kredką świecową na małym formacie kartki złożonej na cztery części,
    • wypełnianie karty ćwiczeń
III. Część końcowa

Samoocena prac przez dzieci. Zabawa relaksacyjna przy muzyce - słuchanie w dowolnej pozycji muzyki relaksacyjnej. Wręczanie wszystkim dzieciom obrazków przedstawiających foki w nagrodę za dobrze wykonane zadania i udział w zajęciach.

Autor: Grażyna Kuźnicka - Dyrektor Przedszkola

JESTEM BEZPIECZNY

Każdego roku w przedszkolu realizujemy tematykę dotyczącą bezpieczeństwa przedszkolaka. Organizujemy piesze wycieczki na skrzyżowanie ulic. Obserwujemy jak zachowują się kierowcy oraz piesi uczestniczący w ruchu drogowym. Wskazujemy dzieciom jak należy postępować, aby czuć się bezpiecznie i nie zagrażać bezpieczeństwu innym ludziom. Uczymy dzieci znaków drogowych dla kierowców i pieszych. Uczymy jak przechodzić przez jezdnię. Wpajamy zasady bezpiecznych zabaw z dala od ruchliwych ulic i niebezpiecznych miejsc, np. terenu budowy, okolic rzeki. Może się wydawać, że wszystkie te wiadomości dzieci już zdobyły i utrwaliły. A mimo to nasi wychowankowie potrafią nas zaskoczyć. Dlatego problem bezpieczeństwa dziecka na drodze pozostaje zawsze tematem otwartym.
W tym roku szkolnym nasze przedszkole przystąpiło do programu Bezpieczny Krok Naprzód. Zakupiliśmy zestaw AUTOCHODZIK, który jest wieloelementowym zestawem edukacyjnym, dostosowanym do percepcji i poziomu rozwoju ruchowego dzieci w wieku 3 - 6 lat. Zestaw AUTOCHODZIK pozwala w pełni realizować zadania wychowania przedszkolnego w obszarze komunikacji drogowej:
  1. Zapoznanie dzieci z różnymi środkami komunikacji i transportu oraz wyjaśnienie ich znaczenia dla życia i bezpieczeństwa ludzi.
  2. Tworzenie sytuacji sprzyjających poznawaniu i przestrzeganiu zasad ruchu drogowego w celu bezpieczeństwa własnego i innych.
    Pracę z AUTOCHODZIKIEM oraz wdrażanie dzieci do bezpiecznych zachowań podczas uczestnictwa w ruchu drogowym rozpoczynamy już w grupie dzieci najmłodszych. Oto przykładowy scenariusz zabaw z 3 - latkami:
TEMAT: "Potrafię przechodzić przez jezdnię"
CELE: dzieci:
- rozróżniają poszczególne elementy samochodu, np.: koła, zderzaki, kierownica,
- liczą koła wskazując palcem,
- potrafią przechodzić przez jezdnię,
- rozpoznają kolor czerwony i zielony,
- rozumieją konieczność używania pasów dla bezpieczeństwa jadących,
- wyrabiają umiejętność pracy w zespole,
- potrafią wskazać różnicę w budowie samochodu i roweru.
METODY: słowna, oglądowa, czynna.
POMOCE: miś, elementy AUTOCHODZIKA: słupki, przejście dla pieszych, sygnalizator świetlny, samochody, rower.
PRZEBIEG:
  1. Powitanie rodziców i gości.
  2. Przedstawienie Piotrusia. Piotruś to miś, któremu przydarzyło się coś dziwnego. Pewnego dnia wybrał się na boisko do kolegów. Gdy był już w połowie drogi przypomniał sobie, że nie zabrał ze sobą piłki, a było już późno. Odwrócił się i szybko pobiegł do domu. Tak się śpieszył, że wbiegł na ulicę na czerwonym świetle. A tu jakiś samochód na niego trąbi i mocno hamuje. Czy kierowca samochodu zrobił dobrze? Jak zachował się Piotruś? Czy wolno wchodzić na ulicę, gdy jest zapalone czerwone światło?
    Dzieci udzielają odpowiedzi na powyższe pytania. Razem dochodzimy do wniosku, że musimy nauczyć misia Piotrusia, jak należy przechodzić przez ulicę.
  3. Składanie samochodu z części, nazywanie części składowych. Zanim przystąpimy do edukacji misia musimy przygotować samochody i przejście dla pieszych. Dzieci wyjmują z bagażnika koła, kierownicę i zderzaki. Elementy umieszczają we właściwych miejscach. Co jeszcze ma koła?
  4. Porównywanie samochodu z rowerem. Dzieci przeliczają koła samochodu. Niektórzy liczą nawet do pięć, razem z kołem zapasowym. Rower ma tylko dwa koła, ale za to dużo większe. Kierownica w samochodzie i kierownica w rowerze są zupełnie inne. Napęd obu pojazdów też jest inny. Każdy 3 - latek wie, że w samochodzie mama albo tata wkłada do stacyjki kluczyk.
  5. Rozkładanie przejścia dla pieszych, sygnalizatora, wybór dzieci, które będą przechodziły po pasach i dzieci, które będą jeździły samochodami. Zmiana przydzielonych ról. Wszystkie dzieci prezentują sposób przechodzenia przez jezdnię. Rozpoznają światło zielone i czerwone, rozglądają się na obie strony, żeby się upewnić, że samochody stoją. Miś także przechodzi na drugą stronę.
  6. Po skończonej zabawie porządkujemy. Parkujemy samochody w wyznaczonym miejscu, składamy przejście dla pieszych.
  7. "Pociąg wjeżdża do tunelu" - zabawa ruchowa. Na zakończenie zagadka: Co jeździ? Jednym z wymienionych pojazdów jest pociąg. Ustawiamy się do zabawy. "Wagoniki" muszą mocno się trzymać, dla utrudnienia pociąg przejeżdża przez tunel zbudowany ze słupków AUTOCHODZIKA, trzeba się mocno pochylić.
  8. Słodka nagroda dla wszystkich dzieci, które potrafią bezpiecznie przechodzić przez jezdnię.
Autorka: Katarzyna Laszuk

W NASZYM OGRÓDECZKU ZROBIMY PORZĄDKI

Nadeszła wiosna. Pora na którą, dzieci i dorośli czekali z niecierpliwością. Nie przekreśla to i nie ujmuje uroków zimie, ale wiadomo, im więcej słońca tym więcej radości i uśmiechu na dziecięcych twarzach. Wiosna to pora odnowy i porządków. Wiosna to także pora, kiedy nasze przedszkolaki zaczynają prace gospodarcze. Na początek te najprostsze. A więc zaczynamy od zielonego ogródka w naszej sali. Siejemy rzeżuchę, owies, pietruszkę i sałatę. Sadzimy fasolę, groch i cebulę. W ciągu kilku dni na parapecie robi się zielono. Dzieci podziwiają i podlewają swoje roślinki. Są dumne, kiedy pokazują paluszkiem i wołają "To moje, to moje!"
Kiedy przychodzi maj wybieramy się z dziećmi do ogrodu przedszkolnego. Każda grupa ma swój kawałek ziemi, który na wiosnę zagospodarowuje. Rodzice pomagają nam w przygotowaniu gruntu do siewu, skopują ogródek.
W naszym przedszkolu Krasnoludki to grupa najmłodsza. Trzylatki także lubią siać i sadzić. Zanim jednak przystąpią do pracy w ogrodzie biorą udział w cyklu zabaw i zajęć przybliżających dzieciom problematykę.

CELE ZAJĘĆ:
- zapoznanie dzieci z podstawowymi narzędziami ogrodniczymi i ich przeznaczeniem,
- rozpoznawanie i nazywanie warzyw na ilustracjach,
- umożliwienie dzieciom bezpośredniego kontaktu z przyrodą, udział dzieci w pracach gospodarczych,
- wdrażanie do przestrzegania ustalonych zasad, chodzenie po wyznaczonych ścieżkach,
- zapoznanie dzieci z kolejnością czynności wykonywanych podczas siania i sadzenia,
- kształtowanie u dzieci wrażliwości na otaczające piękno przyrody,
- rozwijanie spostrzegawczości u dzieci,
- wdrażanie dzieci do współdziałania i współpracy. Na początku musimy dowiedzieć się, co jest nam potrzebne do pracy w ogrodzie. Pomyślałam, że najlepiej będzie jeśli maluchy same wybiorą przedmioty niezbędne do pracy. Wszystkie dzieci bardzo lubią oglądać skarby. Tym razem należy spenetrować wielką skrzynię, w której znajdują się różne przedmioty. Dzieci bardzo chętnie zajęły się wyjmowaniem rzeczy. Oprócz łopaty, grabi, motyki, konewki znajdują tam także lejek, sitko, klucz, poduszkę, misia. Dzieci nazywają te przedmioty i segregują je. Pojawienie się misia między narzędziami ogrodniczymi wywołuje śmiech wśród dzieci. Dzieci doskonale wiedzą, że jest to sytuacja absurdalna, no bo po co miś przy pracy w ogrodzie? Prof. E. Gruszczy-Kolczyńska uważa, że "stykając się z absurdalną sytuacją człowiek natychmiast koncentruje się na tym, co sensowne. Nie trzeba mu dodatkowo niczego wyjaśniać, bo ma tu miejsce olśnienie: To jest tak. Ponadto dostrzeganie absurdu, rozwija poczucie humoru, ważnego składnika człowieczego intelektu".
Kolejne zajęcie to oglądanie torebek z nasionami. Razem rozpoznajemy i nazywamy warzywa zilustrowane na opakowaniach. Nazywamy: rzodkiewkę, sałatę, groch, fasolę, marchewkę, cebulę. W niektórych przypadkach pani musi pomóc, ale to nic, przecież mamy dopiero trzy lata. Za rok będziemy znali większość warzyw. Teraz pora otworzyć torebki. Ależ było zdziwienie dzieci, kiedy zobaczyły nasionka. Prawie wszystkie "ziarenka" były bardzo małe. Trudno uwierzyć, że może z nich coś wyrosnąć. Dzieci oglądały nasionka przez lupy, dotykały je i porównywały.
Krasnoludki, choć najmniejsze podejmowały próby samodzielnego zagrabienia grządek. Bardzo ciężka praca. O wiele łatwiejsze jest wyznaczenie rowka na nasiona, przy mocno napiętym sznurku. Teraz wsypujemy nasionka i przysypujemy je ziemią. Kto będzie podlewał? Wszyscy są chętni, dlatego przygotowałam kilka konewek. Każdą grządkę opatrzyliśmy podpisem. Chcemy wiedzieć co wyrośnie najszybciej, a co na końcu.
Wszystkie wyjścia na świeże powietrze dzieci zaczynają pytaniami: A czy pójdziemy do naszego ogródka? Czy coś już wyrosło? Teraz każdy pobyt w ogrodzie przedszkolnym rozpoczynamy od obserwacji naszych grządek. Może już coś wyrosło, a może trzeba podlać? Maluchy pilnie strzegą, żeby ktoś nie podeptał grządek. Każdy przecież wie, że należy chodzić wyznaczonymi ścieżkami.
Bezpośredni kontakt z przyrodą daje dzieciom dużo satysfakcji. Celowość pracy i obserwacja wyników zachęca dzieci do dalszych działań. Dzięki pracy w ogrodzie przy hodowli roślin przedszkolaki stają się bardziej cierpliwe, wytrwałe i odpowiedzialne.

Autorka: Katarzyna Laszuk

KONSPEKT ZAJĘĆ PROWADZONYCH METODĄ DOBREGO STARTU DLA DZIECI 4-LETNICH

TEMAT: "Uparty kotek" - opracowanie piosenki i wzoru graficznego 2C.

CELE
:
- rozwijanie funkcji percepcyjno-motorycznych, kompetencji językowych,
- rozwijanie świadomości własnego ciała: prawa strona,
- usprawnianie ruchów dłoni i palców,
- ćwiczenia analizy i syntezy słuchowej mowy,
- wdrażanie do samokontroli,
- korekta nieprawidłowego kierunku ruchu ręki i sposobu trzymania narzędzia do pisania.

POMOCE
: ilustracja, paski pociętych gazet, worki z kaszą, wzory o różnych fakturach, tace z kaszą, mazaki, klej, kredki, ołówki, kartki, karty pracy, nagrody.

PRZEBIEG ZAJĘĆ

I. Zajęcia wprowadzające:
- Przesłanie iskierki : "Iskierkę przyjaźni puszczam w krąg, Niech wróci do moich rąk"
- Powitanie piosenką "Na powitanie wszyscy razem"
- Powitanie części ciała: wyodrębnienie prawej strony w parach podanie sobie prawej ręki, powitanie się prawymi łokciami, kolanami, stopami, uszami
- "Boogie-woogie"
- Słuchanie piosenki odtwarzanej z kasety magnetofonowej.
- Rozmowa zainspirowana piosenką: Kto widział kotka? Jak kotek wygląda? Jak kotek mówi? Jak my mówimy do kotka, gdy go wołamy? A jak mówią inne zwierzęta: pies, krowa, koń, świnia, kogut, wrona, sowa, baran, koza, wróbel, kura?
- Podziel wyraz kot, kotek, koteczek, kociątko, kocur, na sylaby.

II. Zajęcia właściwe:
1. Ćwiczenia ruchowe "Zabawy z kłębkiem wełny"
2. Ćwiczenia ruchowo-słuchowe: kotek zasypia, gdy nie gra muzyka. - wystukiwanie na woreczkach z kaszą rytmu piosenki,
3. Ćwiczenia ruchowo-słuchowo-wzrokowe:
- pokaz i analiza wzoru,
- pokaz rysowania wzoru (nacisk na kierunek ruchu ręki) przez nauczycielkę, przez dzieci bez i z piosenką,
- odtwarzanie wzoru w rytm piosenki na wzorach,
- rysowanie ręką w powietrzu,
- układanie wzoru z pasków gazet,
- pisanie po kaszy,
- rysowanie wzoru mazakiem,
- rysowanie wzoru ołówkiem,
- wypełnienie kart ćwiczeń,

III. Zajęcia końcowe:

1. Pokaz i omówienie najładniejszych prac przez dzieci.
2. Kotki zasypiają - ćwiczenia wyciszające.
3. Słodki poczęstunek.

Autorka: Katarzyna Laszuk


PRAWA DZIECKA

W naszym przedszkolu organizujemy i prowadzimy zajęcia z zakresu praw dziecka. Powyższe zajęcia mają na celu budzenie świadomości o prawach dziecka wśród najmłodszych oraz poznanie niektórych spośród wielu praw. Zajęcia prowadzone są metodami aktywizującymi. Skupiamy głównie uwagę na prawach osobistych - prawie do swobody myśli i wyrażania swoich poglądów, prawie do prywatności, godności, honoru, do wychowania w rodzimie, do ochrony przed przemocą fizyczną i psychiczną, prawie do imienia i tożsamości, prawie do nauki, do wypoczynku i czasu wolnego, prawie do inności. Rozwijamy u dzieci umiejętności, które wspomagają ich pozytywne widzenie siebie, lepsze rozumienie innych, budowanie z nimi pozytywnych relacji, a także uczenie zasad i norm życia w grupie. To ważne, aby w przyszłości dzieci mogły pojąć, czym są ludzkie prawa, którym dzieci podlegają i aby one same umiały ich przestrzegać wobec innych.

Scenariusz zajęć otwartych dla rodziców w grupie dzieci 6-letnich.

Tematyka kompleksowa: Jesteśmy przedszkolakami i mamy swoje prawa.

Tematyka dzienna
: "Wśród kolegów" - rozmowa i działania dzieci w oparciu o opowiadania.
Cel główny: kształtowanie zachowań prospołecznych w zakresie dostrzegania i zaspokajania potrzeb drugiego człowieka w oparciu o prawa dziecka.
Cele operacyjne:
dziecko potrafi zauważyć odmienność człowieka i akceptować ją
dziecko rozróżnia stany emocjonalne swoje i innych
utrwala znaki cyfr: 1,2,3,4,
utrwala pojęcie liczb w aspekcie porządkowym,
utwala rozróżnianie lewej i prawej strony.

Pomoce
: arkusze szarego papieru, ołówki, kredki, treść baśni Ch.H. Andersena "Kalosze szczęścia", kalosze, buzie z narysowanymi różnymi stanami emocji, ponumerowane koperty z listami, ilustracje przedstawiające dzieci różnych narodowości, kłębek wełny, muzyka, świeca.

Formy
: indywidualna i zbiorowa

Przebieg:
  1. Rysowanie postaci. Dzieci w parach otrzymują duży arkusz papieru. Jedno dziecko z pary kładzie się na arkuszu papieru, a drugie je odrysowuje. Następnie dzieci malują rysy twarzy oraz ubranie i podpisują postać.
  2. Wprowadzenie do treści baśni - rozmowa. Nauczycielka rozpoczyna rozmowę z dziećmi, motywując je do wypowiadania się na temat podobieństw i różnic miedzy nimi - nie tylko zewnętrznych ale i wewnętrznych. W czym jesteśmy podobni? Czym się różnimy? Czy zdarzyło wam się zajrzeć w czyjeś serce? Zastanowić się, co się dzieje w sercu koleżanki, kolegi?
  3. Opowiadanie bajki „Kalosze szczęścia” H. Ch. Andersena przez nauczyciela.
  4. Jakie emocje dostrzegam u innych, co wtedy czuję? - wypowiedzi dzieci.
  5. "Zgadnij co ta mina wyraża? - odgadywanie przez dzieci różnych stanów emocjonalnych narysowanych na buźkach zawieszonych na tablicy tematycznej.
  6. "Zrób taką samą minę" - wyrażanie uczuć mimiką twarzy, zabawa z elementem dramy. Dzieci tańczą w rytm muzyki, na pauzę w muzyce nauczycielel mówi hasło: smutek, radość, gniew, zdziwienie, dziecko pokazują daną minę.
  7. Jak się czuło dziecko? - dzieci. otrzymują po 2 koła i mazak, rysują na nich minki - radosną i smutną. Następnie nauczyciel zawiesza na tablicy 4 koperty mówi ściszonym głosem imię dziecka, które wskaże kopertę opisaną przez nauczyciela, odczytuje treść listu, a dziecko rozpoznaje na ilustracji dziecko o którym mówi treść listu. Zadaniem wszystkich dzieci jest podniesienie miny wyrażającej uczucia dziecka. Dzieci wypowiadają się na temat bohaterów listów.
  8. "Pajęczynka" - zabawa, wszyscy siedzą w kręgu. Nauczycielka trzyma kłębek włóczki, wymienia imię jednego dziecka, wypowiada miłe słowo i turla doniego kłębek po podłodze tak, by ten się rozwinął. Wybrane dziecko chwyta "przesyłkę" i turla do kolejnej wybranej przez siebie osoby, mówiąc jej coś miłego. Zabawa trwa do momentu, aż kłębek otrzyma ostatnia osoba w kręgu.

Autorka: Anna Wyrwińska

KONSPEKT ZAJĘĆ DOTYCZĄCYCH TREŚCI ZWIĄZANYCH Z PRAWAMI DZIECKA
ZAJĘCIE OTWARTE DLA RODZICÓW Z GRUPY CHOCHLIKÓW


Temat: "Chociaż się różnimy, to się razem wesoło bawimy".
Grupa: 4-latki
Cele:
dziecko:
- potrafi wskazywać podobieństwa i różnice występujące w martwej naturze, przedmiotach,
- dostrzega i klasyfikuje podobieństwa i różnice w wyglądzie ludzi, a zarazem nie postrzega ich jako źródeł dyskryminacji, negatywnej oceny,
- potrafi wskazać i ocenić zachowania pozytywne i negatywne,
- poznaje dobro jako wartość,
- nabywa umiejętności wyrażania myśli i uczuć,
- rozwija umiejętności przyjaznego i konstruktywnego współdziałania w grupie.
Metody: rozmowa kierowana, gra, zabawa, działanie praktyczne - przypinanie obrazków
Pomoce: walizka pełna przedmiotów, ilustracje przedstawiające różne zachowania, dwie buźki: wesoła i smutna, ławka, tunel, szarfy, płyty, rękawiczki, pojemniki na płyty, stopy wycięte z papieru, słodka nagroda, 2 duże kostki.

PRZEBIEG ZAJĘĆ
  1. Piosenka na powitanie: "O jak przyjemnie i jak wesoło..."
  2. Zabawa: "Ludzie do ludzi". Dzieci chodzą w rytm muzyki, na hasło: ludzie do ludzi dobierają się parami; w parach wykonują polecenia: kolano do kolana, ręka do ręki, czoło do czoła itp.
  3. Wniesienie walizki z przedmiotami, które należy dobrać parami. Rozmowa na temat cech, którymi się różnią. Zachęcanie do wnioskowania typu: Barbi jest piękna, ale ta stara lalka, jest miła i można ją przytulać. Książka z kolorowymi obrazkami jest ładniejsza, ale ta stara zawiera ciekawe opowiadania. Kolorowa torebka na prezent jest ładniejsza, ale ta szara jest mocna i można w niej trzymać skarby. Dzieci odpowiadają na pytania , które z elementów w przedstawionych parach są lepsze, a które gorsze.
  4. Tak jak przedmioty różnią się między sobą, tak ludzie też się różnią. Dobieramy się parami. Dzieci stają naprzeciw siebie, mówią na temat swojego wyglądu zewnętrznego.
  5. Segregowanie ilustracji: dzieci mówią o tym co jest dobre, a co złe. (Ilustracje przedstawiają różne sytuacje: dziecko czyta książkę, bawi się klockami, łamie gałęzie drzew, straszy ptaki, itp.) Ilustracje przypinają na tablicy, pozytywne zachowania po stronie z buźką uśmiechniętą, a negatywne po stronie z buźką smutną.
  6. Dokończ zdanie:
    - Jestem wesoły gdy....
    - Jestem smutny gdy...
  7. Podróż do krainy dobrego humoru - zabawa ruchowa (tor przeszkód, np.: przejście przez tunel, skoki po kamieniach, przejście po ławeczce, jeszcze raz, bo droga nam się pomyliła, zapomnieliśmy okrążyć dwa razy drzewo). W tej krainie dzieci zawsze są dla siebie miłe i wesoło się bawią.
    • "Dziwne kroki" - chodzimy wesoło, smutno, z ciężkim workiem na plecach, przeskakujemy z kamienia na kamień, tak jak lubimy chodzić.
    • gorące płyty - dzieci w rękawiczkach zbierają płyty do swoich pojemników, zwycięża grupa, która zbierze więcej płyt,
    • "wesołe czynności" - jedna grupa pokazuje umówione czynności , a druga odgaduje,
    • "wyścig po słodki upominek" - grupy otrzymują wycięte stopy, rzut kostką (większa liczba oczek) wskazuje, która grupa układa stopę w kierunku prezentu. Zwycięża grupa, która pierwsza dotrze do prezentu, ale jest bardzo koleżeńska i dzieli się nagrodą z kolegami "przeciwnikami".
  8. Zakończeniem jest rozpakowanie prezentu.
Autorka: Katarzyna Laszuk

WYCHOWANIE BEZSTRESOWE

Większość z nas zadaje sobie pytanie: jak wychować szczęśliwe dziecko? Aby było roześmiane, chętne do zabawy, lubiane i szanowane przez rówieśników, pewne własnej wartości? Wielu rodziców sądzi, że należy je odciąć od wszelkich czynników stresogennych, łącznie z karaniem, wymaganiem posłuszeństwa i grzecznego zachowania, narzucaniem czegokolwiek, przyuczaniem do obowiązków. Efekt jest murowany – dziecko wyrasta na zmorę opiekunek, nianiek, nauczycielek i... własnych rodziców. Tego typu wychowanie nazywamy leseferyzmem i pojawiło się u nas w latach 80-ych XX wieku.
Słowo leseferyzm pochodzi z języka francuskiego: laissez faire i oznacza: pozwólcie czynić, pogląd głosił nieograniczoną wolność jednostki. U nas znamy bardziej jako termin: wychowanie bezstresowe.
"Wynalazcą" bezstresowego wychowania był amerykański pediatra i psychoterapeuta dr Benjamin Spock. Dr Spock jest autorem wielu książek i poradników dla rodziców. W poradnikach zachęcał rodziców, by zawsze zaspokajali potrzeby swoich dzieci, nie stawiali maluchom żadnych granic ani wymagań, nie ograniczali ich i nie dyscyplinowali. Traktowali dziecko raczej jak partnera i kolegę niż syna lub córkę. Dzieci decydują o tym, co chcą robić czy dostać. Zadaniem rodzica jest spełniać te życzenia. Po to, żeby dziecko było w pełni szczęśliwe.
Wg psycholog Krystyny Zielińskiej takie wychowanie nie sprawdza się, ponieważ:
- dziecko wyrasta na "pępek świata", nie potrafi dać sobie rady w życiu,
- zbyt małe wymagania rodziców lub ich brak sprawiają, że dziecko samo sobie stawia nisko poprzeczkę,
- przyzwyczaja się, że wszystko jest dla niego i wszystko dostaje,
- jest uzależnione od rodziców, bo to oni decydowali za dziecko i spełniali wszystkie jego potrzeby,
- nie będzie potrafiło się dzielić, współdziałać, a przede wszystkim coś z siebie dawać,
- będzie nieszczęśliwe w grupie rówieśników, bo nagle okazuje się, że nie jest ani mądrzejsze, ani ładniejsze od innych dzieci, a co za tym idzie nie jest w centrum uwagi i nikt mu nie nadskakuje,
- w późniejszym okresie, nie będzie umiało zmierzyć się ze stresem i z porażką, bo przecież rodzice oszczędzali mu ich,
- jest mało wrażliwe, bo skoncentrowane tylko na sobie
Czy jesteśmy rodzicami, którzy świadomie szykują swoim pociechom taki los? Raczej nie. Często rodzice zadają sobie pytanie: czy właściwie postępuje?, czy jestem dobrą mamą?, dobrym ojcem? Wynika to z niepewności pełnienia naszej, jakże ważnej roli, bycia rodzicem. Ta niepewność rodzi w nas przekonanie, że musimy spełniać wszelkie wymagania dziecka, by udowodnić jacy jesteśmy dobrzy i wspaniali. Jeśli obsypiemy dziecko prezentami, a do dziecięcego pokoju nie damy rady wejść, bo ledwie mieszczą się tam najnowocześniejsze, także reklamowane w telewizji zabawki, to dziecko będzie nas mocniej kochać. W ten sposób pokazujemy dzieciom, że za okazywanie miłości można czegoś żądać.
Z powyższych rozważań wynika, że dzieci, choć różne mają temperamenty i sprawność psychomotoryczną, nie rodzą się złe, głupie, ani leniwe. Mogą się takie stać, jeśli dorośli nie wskażą im właściwych norm zachowania. Do nas, rodziców, nauczycieli, należy wskazanie właściwych dróg postępowania. To my wytyczamy dzieciom nieprzekraczalne granice i musimy być konsekwentni w swych wymaganiach.
Wbrew pozorom dzieci czują się lepiej, gdy mają jasno sprecyzowane normy zachowań, gdy wyraźnie widać, co jest dobre, a co złe. W domu, w przedszkolu, w szkole obowiązują pewne zasady. Dziecko powinno znać te zasady, swoje prawa, ale także obowiązki. Wiedzieć co wolno, a czego nie. Często będzie próbowało łamać te zasady i zakazy, w ten sposób sprawdza na ile może sobie pozwolić. Zamiast krzyczeć – przypominamy konsekwentnie obowiązującą zasadę. Takie postępowanie da dziecku do zrozumienia, że ani szantaż, ani manipulacja (zwłaszcza w obecności innych) nie wchodzą w rachubę. Dzieci muszą się tego nauczyć. Szukają granic, testując otoczenie, jest to element ich rozwoju.
Wytyczanie granic nie krzywdzi dziecka. Wręcz przeciwnie, dzieci czują się bezpieczniej, gdy je znają.
Każde dziecko potrzebuje reguł i zakazów, bo dzięki nim czuje się bezpieczniej i lepiej radzi sobie w dorosłym życiu. Jeśli więc kochasz swoje dziecko, nie pozwalaj mu na wszystko:
- wychowanie bez jasnych norm i zasad wcale bezstresowe nie jest,
- jasne granice dają przejrzystą przestrzeń, która wspiera i motywuje, dodaje odwagi.
Łamanie jakichkolwiek granic ma się dokonywać nie w obliczu słabości, ale w uznaniu dla nowych umiejętności, np.: zakaz samodzielnego wchodzenia na schody będzie obowiązywał 1 – 2 latka, a nie starsze dziecko. Sztywne granice ograniczają i odbierają odwagę.
Zakazy są łatwiej akceptowane, gdy:
- granice ustalamy wspólnie z dzieckiem, zwracając uwagę na jego stan emocjonalny i etap rozwojowy,
- okazujemy zrozumienie dla jego uczuć (uczymy asertywnego werbalizowania uczuć), ale nie ustępujemy, "widzę, że to cię złości, ale ja martwię się o ciebie".
Konsekwentni w przestrzeganiu zasad muszą być wszyscy: mama, tata, babcia, dziadek czy opiekunka. Jeśli wprowadzamy zasadę, że przed posiłkami myjemy ręce, to słowa dziadka, że od jednego nieumycia nie umrze wcale nie dają dziecku poczucia, że właściwie postępuje myjąc ręce.
Zasady i wymagania możemy stawiać już dwulatkowi. Wcale nie jest na to za mały! Możemy sobie podarować wyuczenie umiejętności mycia okien, ale uczmy dzieci samodzielności i samoobsługi, np.: w zakresie spożywania posiłków, rozbierania i ubierania. Niech nasze dzieci odkrywają, doświadczają, uczą się, radzą sobie ze stresem i czerpią z tego radość. Niech żyją.
Kilkuletnie dziecko potrzebuje zarówno autorytetu jak i przewodnika w życiu. Psycholog Krystyna Zielińska podkreśla, że rodzic nie może być dziecka partnerem. Gdy mama czy tata zaczyna się z dzieckiem kumplować, to przestaje być osobą, która prowadzi go przez życie. A to jest przecież naturalne!
Literatura:
1. Maria Rozmus, "Prawdy i mity – bezstresowe wychowanie"
2. Krystyna Zielińska, "Porady"
3. Mietzel Gerd, "Psychologia Kształcenia"

Autorka: Katarzyna Laszuk

Wrzesień 2014
CZYM JEST "JĘZYK ŻYRAFY" I CO OZNACZA POROZUMIEWANIE SIĘ BEZ PRZEMOCY?

Dziecko uczy się mowy od swojego najbliższego otoczenia. Proces przejmowania wzorów mowy od rodziców lub rodzeństwa jest skomplikowany, ponieważ polega na współdziałaniu wielu funkcji: myślenia, zapamiętywania, kojarzenia, różnicowania. Zwykle tempo rozwoju mowy dziecka odzwierciedla jego możliwości umysłowe.
Mowa dziecka kształtuje się i rozwija w ciągu kilku lat. Proces ten przebiega w etapach. Rozpoczynając edukację w przedszkolu mowa dziecka kształtuje się na poziomie wyrazu (2-3 r.ż.) lub już na poziomie swoistej mowy dziecięcej (3-7 r.ż.).
Ale język to nie tylko mowa, to również komunikacja. Dziecko w tym wieku potrafi komunikować się z otoczeniem za pomocą wyrazów, fraz lub prostych zdań, bardziej lub mniej zrozumiałych dla nauczyciela. W tym okresie zasób słownika biernego dziecka oraz tempo przyswajania sobie nowych wyrazów są ogromne.
Często nie zdajemy sobie sprawy jak ogromne znaczenie w kształtowaniu funkcji komunikacyjnych odgrywa sposób zwracania się do siebie nawzajem /dorosłych/ i do dziecka oraz emocje jakie temu procesowi towarzyszą.

Co zatem oznacza porozumiewanie się bez przemocy?

"Porozumienie bez przemocy" /PBP/ jest autorską metoda komunikacji opracowaną przez Marshalla Rosenberga, doktora psychologii i założyciela Ośrodka Komunikowania się Bez Przemocy (Center of Nonviolent Communication) w Szwajcarii. Metoda opiera się na nauce jasnego sposobu wyrażania własnych uczuć i potrzeb, dzięki czemu nawiązujemy lepszy kontakt z własnym wnętrzem. Uczy skupiać się na tym, czego naprawdę pragniemy, a nie na własnych lub cudzych błędach, co robimy najczęściej. Kiedy już potrafimy rozpoznać własne uczucia i potrzeby, umiemy odnieść się do nich z empatią i jasno je wyrażać, mamy szansę wydobyć się ze stresujących sytuacji i konfliktów. "Porozumienie bez przemocy" uczy słuchania tego, co mówią inni, odczytywania ich potrzeb, nawet zawartych w formie oskarżeń czy rozkazów. Umiejętność odczytania ukrytych za tymi negatywnymi komunikatami pragnień innych pozwala na zrozumienie siebie nawzajem. Ułatwia nawiązanie głębszych i bardziej satysfakcjonujących kontaktów.

A czym jest "język żyrafy"?

Rosenberg wyróżnia dwa sposoby komunikowania się. Język szakala opiera się na ocenie i osądzaniu drugiego człowieka, co w rezultacie prowadzi do konfliktu czyli przemocy. W języku żyrafy nie krytykujemy, ale jasno mówimy o swoich uczuciach i potrzebach. Dzięki otwartemu wyrażaniu swoich uczuć nie wchodzimy już w konflikty, ale stwarzamy sytuacje, w których zaczynamy się porozumiewać. Wtedy inni dużo chętniej dają nam to, czego potrzebujemy. Jednocześnie my sami lepiej rozumiemy innych i dajemy im to, o co proszą - nie ze strachu, obowiązku czy z poczucia winy - ale z przyjemnością.
Wszyscy potrzebujemy empatii, by zrozumieć cudze potrzeby. Wszyscy też chcemy być szanowani, oczekujemy, zrozumienia naszych potrzeb i wysłuchania tego co mamy do powiedzenia. Szczerze zachęcam do lektury książki Marshalla B. Rosenberga - "Porozumienie bez przemocy. O języku serca" oraz innych tytułów rozwijających tę tematykę.

Życzę przyjemnej lektury
Mgr Katarzyna Jędrys

Listopad 2014 r.
WIELOZMYSŁOWE I WIELOWYMIAROWE BUDOWANIE KOMUNIKACJI JĘZYKOWEJ MAŁEGO DZIECKA

Dziś opowiem o aktywności językowej dziecka, czyli więcej o mechanizmach kształtowania się mowy. Punktem wyjścia niech będzie naturalna ciekawość dziecka, która to ciekawość skłania nasze pociechy do eksploracji otaczającego je świata. Owa ciekawość i doświadczanie świata nierozerwalnie są związane z rozwojem mowy, ponieważ język towarzyszy poruszaniu się, codziennym czynnościom, zabawie, eksperymentowaniu, manipulowaniu przedmiotami oraz nowym kontaktom z ludźmi. Zatem doświadczanie świata (wielozmysłowe doświadczanie) przekłada się stopniowo na nabywanie mowy.
Dziecko wyposażone jest w naturalny mechanizm nawiązywania kontaktów z otoczeniem. Co ciekawe - dziecko nie uczy się języka, lecz przyswaja go wraz z wiedza o świecie i rozwojem społecznym. Język dziecka kształtuje się z dwojakiego rodzaju doświadczeń: bezpośrednich kontaktów z innymi osobami oraz obserwacji. Oba źródła doświadczeń są bardzo ważne. Z tego powodu wspomaganie rozwoju mowy dziecka wymaga nawiązania z nim relacji, stworzenia klimatu zabawy i przyjemności. Często zdarza się, że zaburzony rozwój mowy powoduje wycofanie się dziecka z kontaktu, obniżenie chęci komunikowania się. W żadnym razie nie należy mierzyć wczesnego etapu rozwoju mowy dziecka ilością wypowiadanych słów, lecz jakością jego doświadczeń społecznych i poznawczych. Oznacza to, że należy stworzyć mu warunki będące naturalnym środowiskiem języka. Jak to zrobić? Być może na pierwszy brzmi to dość enigmatycznie, to jednak wcale nie jest takie trudne.
Małe dzieci poznają świat wieloma zmysłami. Dostarczanie dziecku bodźców zmysłowych może się odbywać np. poprzez wykorzystanie rekwizytów w dialogu, opowiadaniu, podczas czytania bajki itp. Mogą to być lalki, zabawki, przedmioty codziennego użytku, pacynki, ulubione przytulanki, które będą odgrywały role bohaterów. Witanie się z bohaterem opowieści, dotykanie przedmiotów, nawet ich wąchanie i smakowanie - pozwoli dziecku doświadczać treści wielozmysłowo (polisensorycznie) i wielowymiarowo. Wykorzystywać możemy rzeczywiste przedmioty np. liście, szyszki, kasztany, patyki, muszelki, kamyki i inne rzeczy zebrane podczas spacerów. Polecam części garderoby (np. pacynki ze skarpetek lub rękawiczek) albo jedzenie (oblizywanie warg wysmarowanych jogurtem ćwiczy narządy artykulacyjne takie jak język i wargi, a dmuchanie przez słomkę flipsów, płatków kukurydzianych, czekoladowych kuleczek, groszku ptysiowego itp. jest świetnym ćwiczeniem oddechowym). Wywołując przeżycie uruchamiamy w dziecku naturalną twórczą ekspresję.
Rozwijając mowę dziecka wykorzystujmy dobrodziejstwa świata otaczającego nasze pociechy, świata pełnego zaskakujących zjawisk. Oto kilka pomysłów na ciekawą zabawę wspierającą rozwój mowy dziecka:

1. Usprawnianie aparatu artykulacyjnego, czyli gimnastyka buzi i języka
Wskazówka: Usiądźcie przed lustrem albo leżąc w łóżeczku wykorzystajcie lusterko. Rodzic opowiada historyjkę i demonstruje zawarte w niej ćwiczenia. Dziecko je powtarza.
"Języczek - Podróżniczek był na wsi. Wyszedł na podwórko, zobaczył kolorowe kury i koguta (ściągnij wargi w dzióbek). Ptaki chodziły i dziobały ziarenka (kręć czubkiem języka za dolnymi zębami). Języczek zobaczył piórka leżące na ziemi, podniósł je i zaczął dmuchać (wdech nosem, wydech ustami). Przed budą leżał pies (połóż szeroki język na dolnej wardze). Gdy zobaczył Języczka, przestraszył się i szybko schował się do budy (chowaj prosty język do tyłu przy otwartych ustach)."

2. Zabawa dźwiękonaśladowcza. Rozpoznawanie zwierząt
Wskazówka: Wykorzystaj figurki zwierzątek albo ilustracje.

KONIK: - rżenie: iaaa, iaaa, ihaha, ihaha
  - parskanie wargami
  - uderzanie kopytami o ziemię (kląskanie językiem o podniebienie)

PIESEK: - szczekanie: hau, hau
  - wycie psa: auuu, auuu
  - warczenie psa: wrrrr, wrrrr
  - gwizdanie na psa (próby gwizdania, ściąganie warg w dzióbek)

KOTEK: - miauczenie: miau, miau
  - mruczenie: mrrr, mrrr, mrru, mrru, mrrau, mrrau
  - koci grzbiet (zapieranie czubka języka o dolne zęby i wysklepianie "wygięcie" go ku podniebieniu przy szeroko otwartych ustach)

Pomysły na opowiadania można zaczerpnąć z literatury ("PRZYGODY JĘZYCZKA-PODRÓŻNICZKA"; M. Bryła, A. Muszyńska, Oficyna Wydawnicza Impuls). Zachęcam do tworzenia wraz z dzieckiem własnych opowiadań, których inspiracją mogą stać się wspólne spacery, zdarzenia, wizyty w sklepie itp. To naprawdę świetna zabawa o ogromnym znaczeniu dla wspomagania rozwoju mowy dziecka.

Życzę przyjemnej zabawy, szeroko otwartych oczu, wyobraźni i wielu pomysłów ?

mgr Katarzyna Jędrys - logopeda

Literatura:
WĘDRÓWKA JĘZYCZKA-PODRÓŻNICZKA W ŚWIAT MOWY; M. Bryła, A. Muszyńska, Wyd. Harmonia.
PRZYGODY JĘZYCZKA-PODRÓŻNICZKA; M. Bryła, A. Muszyńska, Oficyna Wydawnicza Impuls.
ŚWIAT OPOWIADANY. Metoda pracy oparta na dialogu i narracji; D. Szubstarska przy współpracy B. Bednarskiej, Wyd. Harmonia.